Wysoki sądzie słowa są ważne. Kochane media: odpowiedzialność!

(słowo od prezesa SF)

Było tak:

Sąd Najwyższy zamówił sesję zdjęciową 13 członków izby dyscyplinarnej i zdjęcie grupowe. Umowa opiewa na 10109 zł brutto i wiadomość o tym wywołała burzę na TT.

Oburzyli się sędziowie ze Stowarzyszenia Sędziów Iustitia, wiec zainteresowały się tematem media. Pierwsza napisała o tym  z Tok Fm a później Magdalena Gałczyńska z Onetu. Późniejsze publikacje, to cytaty tekstu z Onetu. (WP, Rzeczpospolita)

Moja „facebook-owa bańka foto” się zaktywizowała. Nie wiem czy bardziej oburzały kolegów teksty, w których wypowiedziało się wielu sędziów, ale za to ani jeden fotograf, czy słowo Bizancjum na określenie wyceny takiej sesji.

Do sędziów:

(prezesa Stowarzyszenia sędziego Krystiana Markiewicza) Słowa są ważne. Do przedwczoraj rozumiałam słowo Bizancjum inaczej. Znaczyło ono przesadne bogactwo połączone z przepychem. Nie znam szczegółów sesji zamówionej przez SN, ale fotograf nie jest amatorem, to cena tej sesji jest standardową ceną sesji wizerunkowej . To praca często 3-4 osób. Trzynaście osób trudno sfotografować w jeden dzień. Przyniesienie sprzętu i światła, często też tła. Im większy talent i doświadczenie fotografa tym jego praca kosztuje więcej. Nie możemy też zapomnieć, że praca twórcza to nie tylko wynajęcie człowieka, ale także nabycie praw autorskich majątkowych. Standard to nie Bizancjum!

(sędziego Michała Laskowskiego) Bardzo ciekawy jest ten wątek w tekście Onetu o tym, że kiedyś robił te zdjęcia pracownik sądu. Ups. Jak nie miał w umowie etatowej na liście obowiązków „fotografowania”, to automatycznie sąd nie nabył praw autorskich majątkowych do tych utworów. Nie mówiąc o tym, że w naszym skromnym kraju każdy może „pyknąć foteczkę”, ale pozew to musi napisać prawnik z odpowiednimi uprawnieniami, a wysokość wynagrodzeń za pozwy to dopiero K2!!! Przyjęło się, że bylejakość fotografii podobno nie wpływa na gorszy poziom naszego życia. Fakt nie zabija to od razu. Tylko dlaczego te pozwy takie drogie?

(rzecznika Izby Dyscyplinarnej SN Piotra Falkowskiego)Teraz wszyscy będą czekać na wyniki tej sesji, lepiej by zdjęcia były dobre, bo za te pieniądze wielu znakomitych fotografów zrobiłoby to dobrze.

Do dziennikarzy:

Serio zapomnieliście już o fundamentalnej zasadzie, że powinno się rozmawiać ze wszystkimi, których pisany tekst dotyczy? Szczególnie gdy nie macie pojęcia o materii, o której piszecie? Nie zauważyliście, że to temat o sesji zdjęciowej a nie sędziowskiej? Dlaczego nie zadzwoniliście do osób które robią takie sesje?  Nie, pani Anno Gmiterek – Zabłocka, sesja ślubna robiona przez firmę z „żółtej książki” to nie to samo co sesja wizerunkowa 13 osób. To działa inaczej, ale nie zadzwoniła Pani do żadnego specjalizującego się w takich sesjach fotografów. Uznała pani, że zdjęcia sędziów z prawami do publikowania ich bez ograniczeń, to to samo co sesja ślubna ze zdjęciami do albumu rodzinnego. Porządne zdjęcia ślubne tez kosztują więcej niż wynika z pani dokumentacji. Autorka z tekstu w Onecie, Pani Magdalena Gałczyńska, nie zrobiła nic, by zbadać, czy prezes Iustiti czasem nie przesadza.

Nie wiem czy Izba Dyscyplinarna potrzebuje zdjęć swoich członków, ale jeśli potrzebuje i nie chce mieć ich zaświeconych okropnie, jak fotografie członków Iustiti, to warto poszukać profesjonalisty. Za kwotę 10-15 tys.

to misja do zrealizowania. Nie ma przymusu ustawowego, w odróżnieniu od pisania pozwu u określonych specjalistów, by zdjęcia zamawiać u koncesjonowanego fotografa, ale szanujmy swoje profesje i nie oceniajmy pochopnie spraw tak ważnych jak wynagrodzenie. Nie bądźmy głupi, nie szczujmy na siebie. Więcej danych mniej emocji.

pozdrawiam Ludmiła Mitręga

Jedna myśl na temat “Wysoki sądzie słowa są ważne. Kochane media: odpowiedzialność!

  1. No cóż, z każdej informacji można zrobić kontr-informację, byle dokopać temu któremu się chce dokopać – to taka moja konstatacja. Co do kosztów, o których powyżej, to w mojej opinii i według mojej wiedzy, nie jest to kwota wygórowana. Sam płaciłem za swoją sesję kilka lat temu niemałą kwotę. Taka „gównoburza” jest obecnie przy każdej okazji o ile można nią uderzyć w aktualnie rządzących. Zmieniła się mentalność, bardzo się zmieniła, bo za chwilę będzie odwrotnie, rządzący się zmienią i polaryzacja się zmieni. Jak do tego doszło? No jak?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s